
Potężna fala upałów w Europie dotknęła także Francji, gdzie temperatura przekroczyła miejscami 40 stopni. Podczas gdy mieszkańcy krytykują brak odpowiedniej reakcji rządzących, zastępczyni mera Paryża wskazała winnych rekordowych upałów. Jak podkreśliła, USA – drugi co do wielkości emitent gazów cieplarnianych na świecie – ponoszą „znaczną odpowiedzialność za globalne ocieplenie”. „I konsekwencje, których my, Francuzi, doświadczamy” – dodała.
