
– Najbardziej dumna jestem z pracy, którą wykonałem w ostatnich dniach. To dało mi poczucie, że mogę poradzić sobie z przeciwnościami. Nie często można grać z pozycji obrończyni tytułu. Zapamiętam ten moment – powiedziała Iga Świątek na spotkaniu z dziennikarzami. Oczywiście kluczowym wątkiem były przestoje w meczu i problemy, aby sforsować przeciwniczkę w pierwszej rundzie, Amerykankę Taylor Townsend.
