Amerykański sen trwa, wcześniej wielki powrót. Działo się nocą na mundialu

W nocy z środy na czwartek polskiego czasu do gry w fazie pucharowej mundialu przystąpili kolejni współgospodarze imprezy. Amerykanie co prawda końcówkę potyczki z Bośniakami grali w dziesiątkę, ale i tak utrzymali korzystny wynik. Dodatkowo strzelili bramkę, dzięki czemu zameldowali się w najlepszej szesnastce turnieju. Wcześniej kapitalnym powrotem zaimponowali Belgowie. „Czerwone Diabły” przegrywały z Senegalem 0:2, by ostatecznie triumfować jednym golem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *