
Adam Małysz przez ostatnie lata na pierwszym miejscu stawiał przede wszystkim swoje obowiązki służbowe, jako prezes Polskiego Związku Narciarskiego. Kiedy jednak nowym sternikiem związku został Apoloniusz Tajner, „Orzeł z Wisły” postanowił nadrobić stracony czas i niemal od razu wyjechał z Polski. Słowa, jakie wypowiedział przy okazji, są idealnym podsumowaniem ostatnich lat jego pracy.
