
Iga Świątek wygrała z Karoliną Pliskovą w 2. rundzie Wimbledonu (6:1, 6:3). – Pliskova wyszła na ten mecz sztywna ze strachu. Pierwszy set powinien się skończyć 6:0 i trwać pięć minut krócej, ale Iga miała w pewnym momencie trochę za dużo inwencji własnej i przez to straciła kilka piłek. Jest jednak światełko w tunelu. Jest też jednak coś, co mnie hamuje przed postawieniem odważniejszej tezy – mówi nam Lech Sidor, twórca programu Trzeci Serwis na YouTube.
