
To był jeden z najbardziej dramatycznych momentów w historii polskich startów w zimowych igrzyskach olimpijskich. W Mediolanie Kamila Sellier miała wypadek w czasie rywalizacji w short tracku. Rywalka zahaczyła płozą łyżwy o twarz Polki. Lód zalał się krwią. To dramatycznie wydarzenie wywołało ogromne poruszenie na całym świecie. 26-latka opowiedziała w rozmowie z Interia Sport, jak wygląda teraz jej życie. Czy wróci jeszcze do sportu? – Bywa, że czasem zakręci mi się w głowie. Są też momenty, kiedy widzę zamazany obraz – przyznała Polka, na której twarzy wymalowana jest bliznami jej sportowa historia.
