
Sensacyjne rozstrzygnięcia na murawie to od zawsze sól mundialu. Nic nie zapada w pamięć tak głęboko, jak hegemon wyrzucony za turniejową burtę przez zespół skazywany na zagładę. Do takiego scenariusza może dojść już najbliższej nocy. Republika Zielonego Przylądka, absolutny debiutant w finałach MŚ, w 1/16 finału spróbuje zatrzymać żądną złota Argentynę. Wynik tego spotkania został już podany do publicznej wiadomości. Pokusił się o to prezydent afrykańskiego kraju, rozsianego 10 wyspami na Atlantyku.
