
Rosyjskie doniesienia o zdobyciu Konstantynówki nie znajdują potwierdzenia – przekazał Instytut Studiów nad Wojną. Analitycy wskazują, że Kreml potrzebował takiego „sukcesu”, by wywrzeć presję na liderów NATO. Do sprawy odniósł się także Wołodymyr Zełenski. „Gdyby Konstantynówka była pod rosyjską kontrolą, Putin być może nie miałby problemu, by się tam ze mną spotkać” – stwierdził. Moskwa odpowiedziała na jego słowa.
