
Alexandra Eala promieniała na korcie, a później obszernie odpowiadała na pytania dziennikarzy po zwycięskim meczu na wagę awansu do 4. rundy Wimbledonu. Filipinka, pokorna wobec bohatera numer 1 w swoim kraju, byłego pięściarza Manny’ego Pacquiao, odniosła się – nie bez zaskoczenia – do słów Igi Świątek, którą wyrzuciła za burtę turnieju. Chodziło o aspekt serwisu, którym skutecznie utrudniała zadania obrończyni tytułu, frustrując ją tym wcale niemocnym podaniem do granic.
