
Rosja zmaga się z narastającym kryzysem paliwowym. W wielu regionach kierowcy czekają nawet kilkanaście godzin, by zatankować, a na okupowanym Krymie ceny benzyny wzrosły niemal trzykrotnie. Według ekspertów problemy są skutkiem ukraińskich ataków dronów na rosyjską infrastrukturę naftową, choć Kreml zapewnia, że sytuacja pozostaje pod kontrolą.
