Gdyby Rosja Władimira Putina napadła dziś na Polskę, przystąpilibyśmy do wojny nie tylko bez większości zamówionego uzbrojenia, ale też tylko z dwoma gotowymi do walki dywizjami. Dwie kolejne, żeby włączyć się do obrony Polski, potrzebowałyby nawet miesiąca. Dwie ostatnie nadal są dopiero w fazie formowania.
