Pogromczyni Świątek już za burtą turnieju. Wróciła do meczu z Polką

– Jest mnóstwo pozytywów. Myślę, że jednym z nich jest to, jak poradziłam sobie z presją – powiedziała Alexandra Eala, która najpierw sprawiła ogromną niespodziankę, wyrzucając z turnieju obrończynię tytułu Igę Świątek, a już w następnym meczu znalazła pogromczynię w osobie Jasmine Paolini, finalistki Wimbledonu z 2024 roku. Tenisistka z Filipin i tak zdążyła rozkochać w sobie wielu rodaków, a po spotkaniu obszernie nawiązała do przeprawy z polską zawodniczką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *