Pokazali: 5 godzin i 23 minuty. Rewanż Polaka za thriller z US Open

W całej swojej karierze Maks Kaśnikowski rozegrał tylko jedno spotkanie w Wielkim Szlemie – dwa lata temu w US Open. I przegrał ponad 4-godzinną batalię z Pedro Martinezem, decydował tie-break w piątym secie. Do dziś to najwyżej notowany zawodnik, z jakim się mierzył. W środę dostał okazję do rewanżu, stawką była 1/4 finału challengera ATP 100 w Jassach. Gdy skończyli, tablica w relacji pokazała czas gry: 5 godzin i 23 minuty. Co było jednak pomyłką. Sam meczu znów stał się jednak thrillerem, Kaśnikowski w trzecim secie wracał ze stanu 2:4.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *