
Słup dymu uniósł się nad Moskwą. Media informują o pożarach kolejnych dwóch rafinerii ropy naftowej, w tym jednej znajdującej się w rosyjskiej stolicy. „Płoną same z siebie” – skomentował, kpiąc z Putina, doradca ukraińskiego resortu obrony Serhij Sternenko. Z kolei o „historycznym żarcie” mówi prezydent Wołodymyr Zełenski, reagując na straty Rosji.
