
Część mediów straszy kierowców masowymi kontrolami abonamentu radiofonicznego za odbiornik w samochodzie. Według nich działania miały ruszyć 24 lipca. Doniesienia informują, że kontrolerzy zaglądają przez szyby samochodów, robią zdjęcia radioodbiorników, a chwilę później sprawa trafia do urzędu skarbowego. Brzmi groźnie, ale rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej – Poczta Polska przyznaje wprost, że alarmistyczne publikacje są pozbawione podstaw.
