Szalony plan. To będzie koszmar dla Świątek i Chwalińskiej. 11 godzin

Kalendarz tenisowy jest sprawą bardzo szeroko dyskutowaną już od dawna. Jednym z głównych głosów narzekających na działania władz tenisa jest Iga Świątek. Polka wielokrotnie wyrażała swoje niezadowolenie. Można założyć, że niebawem znów zabierze głos. Ukazał się bowiem kalendarz na 2028 roku. Igrzyska olimpijskie rozpoczną się ledwie kilka dni po finale Wimbledonu. Szykuje się prawdziwy koszmar.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *