Wypadek na Rajdzie Polski, Marczyk ruszył na pomoc. „Nie mógł się ruszać”

– Dojechaliśmy na miejsce wypadku, był on dość poważny. Czekaliśmy tam na ambulans i straż pożarną, pomagaliśmy wydostać z auta Dominika, który nie za bardzo mógł się ruszać. To nie było dla nas łatwe od strony psychicznej – relacjonował w rozmowie z Interią Mikołaj Marczyk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *