
Robert Lewandowski rozegrał w MLS 108 minut w barwach Chicago Fire, ale ani przez moment nie przypominał goleadora z Bundesligi czy La Liga. Dwa występy, zero celnych strzałów. Trener Gregg Berhalter podchodzi do tego ze stoickim spokojem. Wierzy, że Polak szybko dojdzie do dyspozycji, która pozwoli mu seryjnie zdobywać bramki w amerykańskiej elicie. Minionej nocy musiał się jednak pogodzić z rolą rezerwowego. Szkoleniowiec „Strażaków” tłumaczy, co leżało u podstaw jego decyzji.
