
Kurz po Wimbledonie opadł na dobre, a na horyzoncie jawi się już powoli ostatnia w tym sezonie odsłona Wielkiego Szlema – US Open. Tymczasem wracają jednak echa tego, co w tym roku wydarzyło się w Londynie. Na tamtejszych kortach padł bowiem absolutny rekord, a na liście zawodniczek, które przyłożyły się do tego w najbardziej efektywny i efektowny sposób znalazły się między innymi Maja Chwalińska oraz Iga Świątek.
