Stadion w Poznaniu uciszony. Takiego początku nikt się nie spodziewał

Pierwsza połowa na Bułgarskiej przyniosła fanom trochę zmartwienia. Lech Poznań wychodził na rewanż a Aarhus z trzybramkową przewagą z pierwszego meczu, ale w 32. minucie rywale zmniejszyli stratę. Do bramki trafił Tobias Bech.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *