Cztery gole Aarhus w Poznaniu. Karne decydowały o awansie w Lidze Mistrzów

Gdy w ubiegłym tygodniu Lech wygrał w Danii z mistrzem tego kraju Aarhus GF aż 4:1, trudno byłoby pewnie znaleźć w Poznaniu kogoś, kto nie połączyłby tego z pewnym już awansem do trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Został jeszcze rewanż przy niemal 40-tysięcznej publiczności w stolicy Wielkopolski. I w tym rewanżu nie minęła nawet godzina, a „Kolejorz” przegrywał już 0:2. I wciąż sunęły ataki na bramkę Mateusza Lisa. Aż w końcu padła trzecia bramka dla AGF. Dogrywka przyniosła kolejne dwie bramki, po jednej dla obu stron. Decydowały więc rzuty karne. Lech dokonał historycznej rzeczy, odpadł mimo tak gigantycznej zaliczki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *