
Ci kibice, którzy przy okazji niedawnego starcia Interu Miami z Chicago Fire oczekiwali swoistego pojedynku strzeleckiego między Leo Messim a Robertem Lewandowskim, byli bez dwóch zdań mocno zawiedzeni – Argentyńczyk nie wystąpił w tym spotkaniu bo, co zrozumiałe, łapał chwilę oddechu po mistrzostwach świata 2026. Teraz jednak 39-latek znalazł się w pełnym treningu wespół z „The Herons”, a to oznacza jedno – kolejna szansa na konfrontację nadarzy się już niedługo.
