
Szykuje się intrygujący proces sądowy. Producent filmowy Simon Afram pozywa Netflix i domaga się odszkodowania w wysokości 105 milionów dolarów.
Dlaczego Netflix został pozwany?
Sprawa dotyczy filmu „Fortitude„, który został wyprodukowany przez firmę Simona Aframa Op-Fortitude.
To dramat wojenny z czasów II wojny światowej. Odsłania kulisy działania brytyjskiego wywiadu, który stosował niekonwencjonalne strategie, by przechytrzyć niemiecką maszynę wojenną.
Za obraz odpowiada Simon West. W obsadzie są zaś: Nicolas Cage, Matthew Goode, Ed Skrein, Jordi Mollà i Alice Eve.
Netflix jeszcze w ubiegły roku skontaktował się z Aframen wyrażając zainteresowanie filmem. W czerwcu platforma poprosiła o roboczą kopię filmu, by zdecydować, czy chce go do swojej biblioteki. Afram dostarczył film 15 czerwca.
Producent zostawił w biurze Netfliksa dysk z kopią filmu. Co istotne, dysk nie był zaszyfrowany. Afram poinformował o tym Netflix i poinstruował, by po obejrzeniu filmu wyczyścili dysk, kasując film.
Przedstawiciele Netfliksa tego nie zrobili. O czym pewnie Afram nigdy by się nie dowiedział, gdyby nie fakt, że w biurze Netfliksa doszło do kradzieży. Zniknęło kilka dysków. Większość była pusta, ale jeden z nich to właśnie dysk z niezaszyfrowanym „Fortitude„.
Afram złożył właśnie pozew do sądu uznając, że działania Netfliksa były ze szkodą dla niego i domaga się 105 milionów dolarów. Netflix przerzuca winę na producenta twierdząc, że powinien dostarczyć dysk zaszyfrowany. Platforma twierdzi, że nie może brać odpowiedzialności za brak właściwych zabezpieczeń.
