Aplikacja do ostrzegania ludności powinna być podobna do tej ukraińskiej – sprawdzonej w praktyce, od pięciu lat stale udoskonalanej, często z dnia na dzień, a także niskobudżetowej. To, czy zrobimy podobną, czy kupimy licencję, jest sprawą drugorzędną – ocenił ekspert ds. bezpieczeństwa Tomasz Safjański.
