
Polscy siatkarze, którzy w niedzielę wywalczyli w Ningbo złoto Ligi Narodów, we wtorkowy poranek mieli wrócić do Warszawy i tutaj spotkać się z dziennikarzami oraz kibicami. Sprawa powrotu się jednak skomplikowała, „Biało-Czerwoni” nie zdążyli na lot z Pekinu i musieli dłużej pozostać w Azji. Z najnowszych doniesień wynika, że część kadry przyleci do ojczyzny w środę. Część, bo kilku zawodników oraz Nikola Grbić nie wsiądą do tego samolotu.
