Było już 6:2 i 5:2 w meczu Polki w WTA. I był meczbol. Coś niesamowitego

Aż 102 dni mijają we wtorek od ostatniego zwycięstwa Lindy Klimovicovej w turnieju rangi WTA – to ostatnie miało miejsce pod koniec kwietnia w Oeiras. Teraz pojawiła się się szansa na przełamanie – w pierwszej rundzie WTA 125 w Warszawie. Reprezentantka Polski z Bielska-Białej grała z wyżej od siebie notowaną Bułgarką Elizarą Janewą, prowadziła 6:2 i 5:2, serwowała po awans. A później miała też meczbola. Doszło do całkowitej zmiany obrazu tego spotkania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *