
Wygląda na to, że James Cameron coraz poważniej zastanawia się nad tym, co chce jeszcze zrobić w swojej karierze. Reżyser „Avatara” przyznał w najnowszym wywiadzie, że rozważa różne projekty, które chciałby zrealizować w przyszłości. Nie wyklucza to kolejnych filmów z serii, ale jego słowa sugerują, że kontynuowanie serii o Pandorze nie jest już oczywistym wyborem.
James Cameron o swojej przyszłości
Cameron od dawna podkreśla, jak ogromnym przedsięwzięciem są kolejne części „Avatara„. Kilka miesięcy temu mówił wprost, że produkcje są „zbyt ogromne, zbyt drogie i wymagają zbyt dużo czasu”, by bez końca realizować je w dotychczasowy sposób. Jeszcze wcześniej określał powstanie „Avatara 4” jako bardzo prawdopodobne, ale nie chciał jednoznacznie potwierdzić, że film rzeczywiście trafi na ekrany.
Teraz jego wypowiedzi brzmią jeszcze bardziej znacząco. Przy okazji odebrania Governor General’s Prize w Kanadzie twórca przyznał, że zastanawia się nad innymi historiami, które chciałby opowiedzieć, i określił obecny etap swojego życia zawodowego mianem planowania „ostatniego aktu” kariery. To jest teraz najważniejsze pytanie. Przez 21 lat istniał pewien rozpęd związany z uniwersum „Avatara„. Zaczęliśmy w 2005 roku i od tamtej pory trwa to właściwie nieprzerwanie. Teraz patrzę na krajobraz i pytam siebie: jakie są inne historie, które chcę opowiedzieć? Ile z nich muszę wyreżyserować sam, a ile mogę napisać lub wyprodukować z innymi twórcami?
Reżyser stworzył nawet własne kryterium wyboru przyszłych projektów. Jak przyznał, w ostatnich tygodniach rozpisał wszystkie pomysły, które chciałby zrealizować, i zaczął od pytania: Co przyniesie najwięcej dobrego?. Cameron zastanawia się, które historie mogą w jakiś sposób poprawić świat, w którym będą dorastać jego dzieci i kolejne pokolenia. Na razie nie podjął jednak żadnej konkretnej decyzji.
Jednym z powodów, dla których przyszłość „Avatara” stoi pod znakiem zapytania, mogą być również kwestie finansowe. „Avatar: Istota wody” oraz pierwsza część były gigantycznymi sukcesami, ale „Avatar: Ogień i popiół” zarobił około 1,49 miliarda dolarów na całym świecie. To wciąż imponujący wynik, jednak niższy od rezultatów poprzednich odsłon. Problemem pozostaje również ogromny budżet serii – według doniesień produkcja kolejnych części może kosztować 400 milionów dolarów lub więcej. Na ten moment wciąż nie nie stwierdzono jednak kategorycznie, że kolejna odsłona nie powstanie.
