
Maja Chwalińska z singlowym turniejem WTA 1000 w Toronto pożegnała się bardzo szybko, bo już po pierwszym meczu, Polka uległa w starciu z Talią Gibson. Finalistka ostatniego Roland Garros po tej porażce pozostała jednak w Kanadzie, ponieważ możliwy jest zwrot w jej sprawie. 24-latka zgłosiła się bowiem także do debla i chociaż na chwilę obecną nie ma jej nazwiska w turniejowej drabince, to wszystko może się jeszcze zmienić. Oto szczegóły.
