
Pojechała do serwisu z uszkodzoną oponą, ale po kilku tygodniach odkryła, że jej samochód został rozebrany. Shirley Poullard ze stanu Luizjana w USA, twierdzi, że pracownicy salonu Kia bez jej zgody wykorzystali części z jej auta do naprawy innego pojazdu. Sprawa wyszła na jaw dopiero wtedy, gdy kobieta niespodziewanie pojawiła się w serwisie i zaczęła nagrywać telefonem.
