BMW, które kiedyś forsowało subskrypcje na podgrzewanie fotela, kolejny raz się kompromituje i pokazuje kierowcom, co naprawdę oznacza samochód stale połączony z serwerami producenta. Kilka dni temu, po uruchomieniu wybranych modeli tej marki, na ekranie centralnym pojawiał się komunikat zachęcający do obejrzenia video promującego film “Spider-Man: Całkiem nowy dzień”. Na szczęście film nie uruchamia się automatycznie podczas jazdy, ale reklama jest typowym spamem, który trafia do prywatnych samochodów osób wcale jej nie oczekujących. Ale nie to jest najgorsze…
Spider-Man wylądował na desce rozdzielczej
Ta spamerska kampania rozpoczęła się 27 lipca i wciąż trwa. Według BMW obejmuje ponad 70 państw oraz odpowiednio wyposażone samochody, które:
- są wyprodukowane po lipcu 2020 roku,
korzystają z BMW Operating System 7+,
mają oświetlenie ambientowe.
Najpierw, po uruchomieniu samochodu, na ekranie pojawia się baner. Jego dotknięcie włącza pełnoekranową animację, muzykę oraz zsynchronizowany pokaz oświetlenia wnętrza. BMW zapewnia, że materiał można uruchomić wyłącznie podczas postoju. Film jest dostarczany za pomocą oficjalnego kanału komunikacji z autem kontrolowanego przez producenta i aplikację Festive App.
To nie włamanie a producent
Sprawa jest ciekawa z punktu widzenia bezpieczeństwa: pokazuje, jak duży wpływ producent zachowuje nad interfejsem samochodu już po jego sprzedaży.
Gdzieś tam jest przycisk, który ktoś może nacisnąć, aby wyświetlić konkretny komunikat na ekranach samochodów BMW.
Ta funkcja powoduje naturalne pytania o to, jak można ją nadużyć? Kto ma do niej dostęp? Czy da się w ten sposób tylko wyświetlać filmy, czy wprowadzać też inne zmiany w konfiguracji samochodu?
Żeby było śmieszniej, BMW twierdzi, że to nie reklama… Jak przekazano dziennikarzom Business Insider, “Festive App prezentuje opcjonalne animacje związane z globalnymi i lokalnymi okazjami, a materiał nie jest formą reklamy”. Trudno jednak nie zauważyć, że animacja promuje komercyjny film, powstała w ramach współpracy BMW z Sony i Marvelem, a kończy się informacją o premierze kinowej. Ktoś tu na ciekawą definicję nie-reklamy…
Oburzeni kierowcy przypomnieli, że w grudniu 2023 roku Stephan Durach, wiceprezes BMW odpowiedzialny za rozwój usług cyfrowych, przekonywał podczas spotkania z mediami, że wnętrze samochodu jest prywatną przestrzenią i nie widzi możliwości sprzedawania jego ekranów reklamodawcom. Źle się to zestarzało.
Mam BWM — co robić, jak żyć?
Zacznijmy od tego, że kierunkowskaz w Twoim pojeździe możesz uruchomić taką dźwignią przy kierownicy 😉
A wracając do tematu samochodów jako komputerów na kółkach — w 2018 roku pisaliśmy: “Samochody coraz więcej czują, widzą i zapamiętują” (por. Jak śledzi Cię twój samochód? Odcinek 1: Skoda). Zastanawialiśmy się wtedy, jakie funkcje producent może zdalnie kontrolować. Rozważaliśmy, różnego rodzaju możliwości ograniczania tej inwigilacji, ale przyznajemy — nie przyszło nam wtedy do głowy, że kiedyś trzeba będzie instalować Adblocka w samochodzie…
Ciekawe czy następnym ruchem będzie oferta BMW w stylu “zanim pozwolimy Ci za darmo włączyć wycieraczki, obejrzyj ten krótki 5635 sekundowy film”…
