
Destin Daniel Cretton nie zwalnia tempa. Po sukcesie widowiska „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” bierze się za kolejny duży projekt. Jak wynika z informacji „The Hollywood Reporter”, następnym filmem reżysera ma być aktorska ekranizacja popularnej mangi i anime „Naruto„.
„Naruto” zmierza do Hollywood
Cretton związany jest z przedsięwzięciem od 2024 roku. Realizację finansuje wytwórnia Lionsgate, która stara się przenieść „Naruto” na wielki ekran od dekady. Pierwszym kandydatem na stanowisko reżysera był Michael Gracey („Król rozrywki„).
Lionsgate planuje rozpocząć zdjęcia do „Naruto” w pierwszej połowie 2027 roku. Studiu zależy na utrzymaniu Crettona na reżyserskim fotelu zwłaszcza po tym, jak „Całkiem nowy dzień” okazał się się jednym z największych hitów kasowych tej dekady.
W lipcu rozpoczęto poszukiwania aktorów do ról członków Team 7 – Naruto, Sasuke i Sakury. – Jestem wielkim fanem „Naruto” i twórcy serii, Masashiego Kishimoto – zapewnia reżyser – Trzymamy się bardzo blisko tego, co stworzył. Największym błędem byłoby próbować zmieścić zbyt wiele w jednym filmie.
Cretton przyznał, że łączy go z pierwowzorem osobista więź. Jako osobie z amerykańsko-japońskimi korzeniami wychowanej na Hawajach bliski jest mu motyw outsidera, który przez lata czuje się inny i wstydzi się własnych słabości.
„Naruto” to opowieść o chłopcu imieniem Naruto Uzumaki, w którym żyje legendarny lisi demon i który chce wyrosnąć na wojownika ninja. By zrealizować swoje marzenie, będzie musiał pokonać wiele przeszkód. W latach 1999-2014 manga ukazywała się w odcinkach w magazynie „Shonen Jump”. W 2002 roku zadebiutował oparty na komiksie serial anime. Zrealizowano również szereg animowanych filmów. „Naruto” jest jedną z najpopularniejszych popkulturowych franczyz na świecie.
