
Co roku wokół polskich klubów odbywa się ta sama dyskusja – gdzie my właściwie jesteśmy na mapie Europy. Ranking UEFA pokazuje 11. miejsce, „czutka” każe twierdzić, że niżej, cel, marzenia i rozwijająca się polska gospodarka – że powinniśmy patrzeć wyłącznie w górę. A o Ligę Mistrzów grają „wszyscy”, tylko znów nie my. To będzie tekst z twardymi danymi.
