
Długo przyszło poczekać kibicom na taki mecz, jaki w półfinale w Toronto rozegrała Iga Świątek. Mimo dotkliwej porażki w drugim secie 1:6 Polka zdołała się podnieść i wyeliminować z turnieju 7. rakietę świata – Elinę Switolinę. Postawą Raszynianki zachwycali się eksperci. Podkreślali, że to dla niej pierwszy w tym roku finał. W przypadku Ukrainki natomiast, z ocen ekspertów wynika, że doszło do zwrotu akcji.
