Bukowiecki wypalił o psychiatrze. Teraz mówi szczerze, jaki ma problem

– Wiadomo, że trochę prześmiewczo to powiedziałem. Po prostu chciałem podkreślić, że moja głowa jest chyba już poważniejszym przypadkiem. Na razie jest jeszcze za wcześnie, żeby takie decyzje podejmować. Wydaje mi się, że muszę ochłonąć, bo mimo że coraz więcej godzin upływa, to dalej jestem smutny i przybity. Jest mi przykro, bo nie na to się nastawiałem – mówi w rozmowie z Interią Konrad Bukowiecki, który drobiazgowo odnosi się do swoich problemów, jednoznacznie wskazując ich źródło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *