
W piątkowy wieczór stało się jasne, że Lech Poznań na pewno zagra w fazie zasadniczej któregoś z europejskich pucharów. Podopieczni Nielsa Frederiksena awansowali do czwartej rundy eliminacji Ligi Europy, urządzając na Wyspach Owczych prawdziwą demolkę. Kl Klaksvik na własnym obiekcie przegrał aż 0:5, co nie uszło uwadze dziennikarzy z tego kraju. „Zostaliśmy pobici” – piszą między innymi. Oczywiście do rękoczynów nie doszło, ale to świetne podsumowanie rezultatu widniejącego na tablicy wyników.
