Wielki pech Lewandowskiego, było tak blisko. „Wieczór nieskuteczności”

Chicago Fire, jak przystało na zespół z „Wietrznego Miasta”, jest ostatnio niczym huragan – podopieczni trenera Gregga Berhaltera właśnie zaliczyli piąty triumf z rzędu pokonując Portland Timbers 2:1. Niestety do dorobku strzeleckiego „Strażaków” swojej cegiełki nie dołożył znów Robert Lewandowski, który był jednak dosłownie o milimetry od strzelenia gola…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *