
Aryna Sabalenka miała w Cincinnati powody do zadowolenia i radości – zarówno podczas spotkania z Talią Gibson, jak i bezpośrednio po nim. Liderka rankingu WTA pokonała bowiem australijską tenisistkę w dwóch setach (6:2, 7:6), a później wykonała zadanie, jakie postawili przed nią przedstawiciele kanału „Tennis Channel”. Co więcej, potrzebowała na to zaledwie 5 sekund, po których sama wybuchła śmiechem.
