
Kręcenie filmu bez scenariusza to od lat domena kina artystycznego. Rzadko kiedy podobne niezależne praktyki przenoszą się do studyjnego kina wysokobudżetowego. A jednak! Jak informuje w najnowszym wywiadzie Sebastian Stan, wcielający się w Marvelu w Bucky’ego, do zdjęć do „Avengers: Doomsday” podchodził bez zapoznania się z kompletnym efektem pracy scenarzystów. „Po prostu kręciliśmy porozrzucane sceny” – powiedział.
Zdjęcia do „Avengers: Doomsday” bez scenariusza
Wypowiedź Sebastiana Stana jedynie potwierdza wcześniejsze doniesienia o chaotycznym i nieuporządkowanym charakterze produkcji nowego widowiska Marvela. Aktorzy regularnie podkreślali, że choć nakręcili już swoje sceny, dalej nie mają pojęcia o zawiłościach fabularnych filmu, a nawet o drogach swoich bohaterów. W rozmowie z magazynem People Sebastian Stan pochyla się nad tym zagadnieniem w następujących słowach:
Kręciliśmy po prostu porozrzucane sceny. To inny sposób pracy – ciągły, nieustannie ewoluujący. Producenci nie chcieli, żebyśmy czytali scenariusz w całości, by uniknąć pytań o fabułę ze strony dziennikarzy – powiedział Stan z uśmiechem, po czym dodał: Przestrzegam tej zasady od piętnastu lat, jestem do tego przyzwyczajony.
Stan faktycznie miał czas do tego przywyknąć – jest w końcu jednym z aktorów najdłużej obecnych w historiach uniwersum Marvela. Zadebiutował w MCU w 2011 roku w filmie „Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie” i od tego czasu jego bohater przeszedł długą, skomplikowaną drogę. Jej ostatnim etapem był dotychczas występ w „Thunderbolts*” oraz ostatecznie stanie się częścią tej wyjątkowej ekipy.
„Avengers: Doomsday” – zwiastun
W „Avengers: Doomsday” zobaczymy, jak uniwersa się zderzają, a Saga Multiverse rozpoczyna swój ostatni rozdział. Ukochani bohaterowie z trzech odrębnych wszechświatów znajdą się na śmiertelnym kursie kolizyjnym i ostatecznie zmierzą się z egzystencjalnym zagrożeniem, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyli.
„Avengers: Doomsday„ trafi do amerykańskich kin 18 grudnia.
