
Tęsknicie na „Jeziorem marzeń” bo TAKICH seriali już nie ma Na platformie Amazon Prime zadebiutował tytuł, który może Was zaskoczyć. Dawid Myśliwiec, który widział dla nas całe „Sterling Point„, przekonuje, że to miły powiew świeżości. Dlaczego? Wszystkiego dowiecie się z jego recenzji. Całą znajdziecie już na karcie serialu TUTAJ, a jej fragmenty można przeczytać poniżej.
Recenzja serialu „Sterling Point” | Amazon Prime
Lato, kiedy stałam się Kanadyjką
autor: Dawid Myśliwiec
W recenzji przeczytacie m.in.:
Produkcje z gatunku teen drama pojawiają się na platformach streamingowych regularnie, choć ich jakość bywa bardzo różna. Dzisiejsze seriale dla nastolatków różnią się jednak zdecydowanie od tych, które święciły triumfy na przełomie tysiącleci – wówczas więcej uwagi poświęcano emocjom i procesowi dojrzewania, dziś najczęściej bardziej liczy się akcja i intryga. „Sterling Point„, jedna z najnowszych produkcji Amazona, to serial, który na dobrą sprawę mógłby mieć premierę nie w 2026, ale w 2000 roku, gdyż doskonale wpisuje się we wzorce fabularne, którymi gatunek teen drama kierował się przed laty. I jest to miła odmiana!
Autor pisze też:
Megan Park, niegdyś aktorka w hallmarkowych produkcjach, kilka lat temu objawiła się jako reżyserka i scenarzystka bardzo udanych filmów dla młodzieży („Następstwa„, „My Old Ass„). Tym razem stworzyła dłuższą historię, która jest oczywistym nawiązaniem do sentymentalnych teen dramas przełomu tysiącleci. „Sterling Point” można określić mianem „Jeziora marzeń” pokolenia zetek.
O aktorstwie przeczytacie:
„Sterling Point” ogląda się bardzo dobrze głównie dzięki świetnemu aktorstwu młodej obsady: znana m.in. z „Anory” czy „Until Dawn” Ella Rubin wspaniale niesie tę historię, kreując Annie jako bohaterkę dynamiczną, energiczną, często głośno myślącą na temat swoich decyzji czy kolejnych rewelacji w jej życiu. Wcielająca się w Ramonę Amélie Hoeferle (oglądana niedawno w „Eddington„) jest znakomitym kontrastem dla gadatliwej Annie – bardziej skryta, choć nie introwertyczna; twarda, ale nie bezduszna.
Całą recenzję serialu „Sterling Point” znajdziecie POD LINKIEM TUTAJ.
