
Maja Chwalińska po niespodziewanym sukcesie w Roland Garros ma swoje problemy. Z Wimbledonu odpadła po pierwszym meczu (kontuzja), to samo w Toronto. Dopiero w Cincinnati wygrała pierwszy mecz od czasu pamiętnego półfinału z Dianą Sznajder we French Open. Ta sama Sznajder wyrzuciła ją z Cincinnati w meczu 1/16. Szansą na przełamanie dla Chwalińskiej mają być występy w Monterrey. – Dajmy jej czas, bo jeszcze niedawno ona te zawodniczki, z którymi teraz gra, oglądała tylko w telewizji – mówi nam Michał Kaznowski, były trener Igi Świątek.
