
W każdej kolejce Ekstraklasy przynajmniej jeden wynik meczu zostaje wypaczony przez pracę arbitrów. Błędy oczywiście były i będą, ale co gorsza – coraz częściej nie wynikają nie z zagmatwanych przepisów, a z podejmowania niezrozumiałych decyzji. Do tego istniejący system nie daje powodów, by wierzyć w poprawę. Władze PZPN wolą twierdzić, że pomyłek nigdy nie uda się całkowicie wyeliminować. Pytanie, co z jakąkolwiek próbą naprawienia sytuacji.
