Hayley Atwell krytykuje scenę śmierci Kapitan Carter w MCU. „Byłam bardzo rozczarowana”

Hayley Atwell nie ukrywa, że nie podobał jej się sposób, w jaki Marvel zakończył historię jednej z wersji ganej przez nią Peggy Carter. Aktorka podczas konwentu For the Love of Fantasy & Sci-Fi w Londynie wróciła do swojej roli w „Doktor Strange w multiwersum obłęduSama Raimiego i przyznała, że była rozczarowana sceną śmierci Kapitan Carter.

Atwell szczerze o potraktowaniu jej postaci

W filmie Atwell pojawiła się jako alternatywna wersja Peggy Carter, która w swoim świecie została odpowiednikiem Kapitana Ameryki. Bohaterka została jednak szybko zabita przez Wandę Maximoff (Elizabeth Olsen), która wykorzystała przeciwko niej własną tarczę.

Jeśli mam być naprawdę brutalnie szczera, byłam bardzo rozczarowana tym, jak ją przedstawiono i co się z nią stało w tej scenie. Jej występ jest krótki, a ona zostaje zabita własną tarczą jak frisbee.

Aktorka zdradziła również, że próbowała na planie przekonać twórców do zmian w tej scenie, ci jednak nie zdecydowali się pójść za jej sugestiami. Zdaniem Atwell sposób potraktowania jej bohaterki był „kompletną krzywdą dla tej postaci”.

Atwell już wcześniej krytycznie wypowiadała się na temat tego momentu. W 2023 roku w podcaście „Happy Sad Confused” zwróciła uwagę na ironię sceny, w której Kapitan Carter wypowiada charakterystyczne „Mogę tak cały dzień”, po czym niemal natychmiast ginie. 

Drugi „Doktor Strange” nie był jednak dla Atwell całkowitym pożegnaniem z Marvelem – aktorka ma powrócić jako Peggy w „Avengers: Doomsday„. Premierę zaplanowano na 18 grudnia. 

„Avengers: Doomsday” – zwiastun

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *