
Wczoraj do sieci trafiła informacja o śmierci Dolly Parton. Przedstawiciele artystki w rozmowie z magazynem People potwierdzili, że zmarła ona po krótkiej walce z chorobą nowotworową. Rodzina i współpracownicy nie ujawnili jednak, na jaki rodzaj raka chorowała.
Rodzina żegna Dolly Parton
Legenda muzyki country, autorka piosenek, filantropka i aktorka znana m.in. z „Od dziewiątej do piątej” oraz „Stalowych magnolii” zmarła we wtorek w wieku 80 lat w Vanderbilt-Ingram Cancer Center w Nashville (gdzie trafiła 21 sierpnia). Była otoczona bliskimi jej osobami.
Przedstawiciele Parton przekazali, że artystka spędziła życie i karierę, przynosząc ludziom radość, śmiech, nadzieję i uczciwość. Podkreślili również skalę jej działalności charytatywnej – między innymi poprzez Imagination Library, w ramach którego przekazano setki milionów książek, oraz wsparcie badań, które przyczyniły się do powstania szczepionki ratującej życie i stosowanej na całym świecie. Rodzina artystki w swoim oświadczeniu podkreśliła, że jej dziedzictwo będzie związane nie tylko z muzyką i twórczością, lecz także z poczuciem humoru, ciepłem i dobrocią. Przez siedem dekad kariery inspirowała wiele pokoleń artystów i fanów swoją muzyką oraz nieustającym zaangażowaniem w czynienie świata lepszym miejscem.
Media społecznościowe zalewają z kolei posty innych gwiazd, które wspominają Parton. Wypowiedzieli się m.in. Jane Fonda, Pedro Pascal, Taylor Swift oraz Sabrina Carpenter.
Parton od około roku zmagała się z problemami zdrowotnymi. Z ich powodu musiała odwołać planowane koncerty.
