
Obrazek leżącego na murawie Tymoteusza Puchacza zaraz po awansie do Ligi Mistrzów jest czymś, co niedawno trudno było sobie wyobrazić. Nie tylko dlatego, że kariera polskiego piłkarza często skręcała w nieodpowiednim kierunku, a latem ubiegłego roku praktycznie wylądował w GKS-ie Katowice, ale przede wszystkim dlatego, że gdy dekadę temu Legia Warszawa jako ostatni zespół z Polski grała w tych elitarnych rozgrywkach, aktualny klub Puchacza… jeszcze nie istniał. Skąd się wziął Sabah Baku, kto za nim stoi i co z tym wszystkim wspólnego ma teleturniej „Milionerzy”?
