
Paczkomaty to najwygodniejszy sposób dostawy przesyłek. Pod warunkiem, że działają. Najnowsze urządzenia InPost pokazują, że awaria może uniemożliwić odebranie zamówienia. Moje utknęło na tydzień…
To niezaprzeczalny fakt, że Paczkomaty zrewolucjonizowały polski rynek dostaw i na trwałe zmieniły sposób, w jaki robimy zakupy w sieci. Ich historia swoje początki ma zaledwie kilkanaście lat temu, a dziś automaty paczkowe stały się nieodłącznym elementem krajobrazu naszego kraju i powoli spotykają się z ciepłym przyjęciem także poza granicami Polski. W samym zeszłym roku InPost obsłużyło ponad miliard paczek. Z czego w samej Polsce dostarczonych zostało przeszło 700 mln przesyłek, co dało wzrost o 20 procent rok do roku. Według prognoz, wartość całkowitej liczby dostarczonych przesyłek w Polsce ma dalej rosnąć wraz z rozwojem rynku e-commerce.
Obecnie, w Polsce mamy ponad 26 tys. Paczkomatów. Część z tych urządzeń to nowoczesne „Paczkomaty przyszłości”. Chodzi o Appkomaty, które InPost wprowadził na rynek już w 2022 r. i powoli stają się coraz powszechniejsze. Stawiają na obsługę bezdotykową wyłącznie za pomocą aplikacji mobilnej InPost. Użytkownik może dzięki temu szybko i bezdotykowo odebrać lub nadać paczkę, otwierając skrytkę z poziomu telefonu. Appkomaty powstać miały z myślą o większej wygodzie i bezpieczeństwa użytkowników. Ale przede wszystkim chodziło o ograniczenie czasu obsługi i wyeliminowanie konieczności czekania w kolejkach.
Nowe Paczkomaty mnie zawiodły i nikt nie potrafił pomóc
I właśnie taki Appkomat kilkanaście tygodni temu uruchomiono u mnie na osiedlu. Choć jest położony w tej samej odległości, co działający nadal Paczkomat, ten nowy był mi w ostatnio bardziej po drodze i zacząłem z niego ostatnio korzystać. Jak się szybko okazuje, był to spory błąd, gdyż od samego początku miałem z nim problemy. O ile przepełnienie Paczkomatu/Appkomatu jeszcze rozumiem, tak moja ostatnia przygoda sprawia, że nie będę chciał już z niego korzystać. Paczka dostarczona do tego urządzenia utknęła w nim na tydzień i w żaden sposób nie dało się jej wyciągnąć. Appkomat na małym ekranie wyświetlał jedynie informację:
Paczkomat jest tymczasowo niedostępny
I tak przez wiele dni. Nie pomagało skanowanie kodu QR czy korzystanie z funkcji otwierania zdalnego. Appkomat nie reagował na nic. I o ile kontakt z infolinią dedykowaną wyłącznie tym urządzeniom działa w miarę sprawnie (nie trzeba zbyt długo czekać na połączenie z konsultantem), tak na realną pomoc nie ma co liczyć. Zapewnienia, że firma jest świadoma problemu i pracuje nad jego rozwiązaniem, jakoś mnie nie przekonywały. Tym bardziej że awaria trwała tydzień i przez ten czas nikt nie wpadł na pomysł, jak ją naprawić. Nawet w momencie, w którym otrzymałem pierwszą już jedną wiadomość o treści: Paczkomat, w którym jest Twoja paczka jest już dostępny.
Okazało się jednak się, że nic z tego – Appkomat dalej nie działał. Podobnego wprowadzenia w błąd doświadczyła grupka osób, które otrzymały te same wiadomości i także odbiła się od niedziałającej maszyny. Wytłumaczenia żadnego, przeprosin również. Jedyny pozytyw tej awarii był taki, że „przeterminowana” już paczka doczekała się automatycznego wydłużenia czasu, jaki miałem na jej odebranie. Szkoda tylko, że już dawno po terminie, w którym miałem to zrobić…
Awarie się zdarzają i zdarzać będą, ale wydaje mi się, że powinna być jakaś alternatywa dla odebrania paczki – zwłaszcza, kiedy trwa aż tydzień. Być może wysłanie kuriera na miejsce, który samodzielnie wydawałby paczki, nie jest takim złym pomysłem? Albo rozmieszczenie ich w okolicznych automatach, podobnie jak wtedy, kiedy automat jest przepełniony? Możliwe też, że automatu w żaden sposób nie da się obsługiwać i wymagał zaawansowanych prac serwisantów, bo zdalne jego zresetowanie również nie pomagało. Czuję dość spore rozczarowanie, bo paczka, którą miałem zabrać ze sobą na urlop nie została przeze mnie odebrana, mimo że zamówiłem ją na długo przed wyjazdem…


