
Po drodze były ukryte wady, źle wykonane prace i fachowcy, którzy przestawali odbierać telefony. A od zapewnienia jednego z nich słowami „jutro będę”… minęły już dwa lata. Utknięcie w spirali remontów to coraz częstszy problem. – Jakbym wiedział, ile zajmie ten remont, to nigdy bym się na zakup nie zdecydował. Prędzej budowalibyśmy od zera – komentuje nasz rozmówca.
