Kiedy w ubiegły poniedziałek wieczorem kilka dużych dronów doprowadziło do zamknięcia lotniska w Kopenhadze, norweski statek towarowy Oslo Carrier 3 z rosyjską załogą na pokładzie znajdował się zaledwie kilka kilometrów dalej. To już trzeci raz w ostatnim czasie, kiedy odnotowano jego obecność w bezpośredniej bliskości podejrzanych zdarzeń i ataków. Teraz dziennikarze śledczy z duńskiego serwisu Danwatch ujawniają, że właściciel statku ma powiązania z dużą rosyjską organizacją paramilitarną za sprawą tajemniczego dyrektora. — Nie można wykluczyć, że to RSB Group może stać za atakiem dronów w Kopenhadze — mówi. "Czerwonych flag" jest jednak więcej.
