
Reżyseria to zawód, w którym najwyraźniej trudno mówić o wieku emerytalnym. Niektórzy twórcy kończą kariery stosunkowo wcześnie, inni pracują w zasadzie do ostatnich lat życia. W historii kina znajdziemy sporo przykładów reżyserów, którzy stawali za kamerą nawet po osiemdziesiątce. Niektórzy wciąż tworzyli duże produkcje, pracowali z gwiazdami i podejmowali się wymagających tematów – najświeższym przykładem jest Ridley Scott, którego „Gwiazdozbiór Psa” trafił właśnie na ekrany kin.
Oto dziesięciu twórców, którzy wyjątkowo długo nie rozstawali (lub wciąż nie rozstają) się z kamerą. Przy nazwiskach podajemy ich wiek w momencie premiery ich najnowszych (lub ostatnich) filmów.
Martin Scorsese nie jest najstarszym reżyserem w tym zestawieniu, ale jego zaangażowanie w pracę robi wrażenie. Gdy w 2023 roku zadebiutował jego „Czas krwawego księżyca„, Scorsese miał już 80 lat. A bynajmniej nie był to kameralny film, lecz trwający 3,5 godziny kolos. W przygotowaniu jest już kolejny projekt – psychologiczny horror „What Happens at Night” z Leonardem DiCaprio i Jennifer Lawrence. Scorsese wciąż pojawia się też przed kamerą jako aktor, ostatnio w serialu „Studio„. Można było go też usłyszeć w „Mandalorianie i Grogu„.
Akira Kurosawa nakręcił swój ostatni film w 1993 roku. „Madadayo” opowiada o emerytowanym profesorze, który pozostaje w kontakcie ze swoimi byłymi studentami. Kurosawa miał wtedy 83 lata. Był to jego trzydziesty film fabularny i jednocześnie ostatni w karierze. Japoński reżyser nie próbował jednak wracać do rozmachu swoich najsłynniejszych produkcji. „Madadayo” jest spokojniejszym filmem, skupionym na relacjach między bohaterami. Kurosawa zmarł w 1998 roku, mając 88 lat.
Ingmar Bergman właściwie zakończył karierę filmową w 1982 roku, po premierze filmu „Fanny i Aleksander„. Wówczas miał zamiar skupić się już na reżyserowaniu sztuk teatralnych. Jak się jednak okazało, nie był to jego ostatni kontakt z kamerą. Stworzył kilka produkcji telewizyjnych, a w 2003 roku, gdy miał 85 lat, zadebiutował wyreżyserowany przez niego film „Saraband„. Film był kontynuacją „Scen z życia małżeńskiego” z 1974 roku, reżyser wrócił więc do bohaterów, których stworzył trzy dekady wcześniej. Ostatecznie „Saraband” stał się jego jego ostatnim filmem. Bergman zmarł w 2007 roku.
Godard przez całą karierę lubił eksperymentować z formą i pod koniec życia niewiele się pod tym względem zmieniło. W 2018 roku zaprezentował „Imaginacje„, film złożony między innymi z fragmentów innych dzieł, materiałów archiwalnych i komentarza reżysera. Godard miał wówczas 87 lat. Film znalazł się w konkursie głównym festiwalu w Cannes, gdzie otrzymał specjalną Złotą Palmę. „Imaginacje” okazały się ostatnim pełnometrażowym dziełem Francuza. Godard zmarł bowiem w 2022 roku, mając 91 lat.
Woody Allen przez dekady przyzwyczaił widzów do wydawania filmu niemal co rok i w późnym wieku także nie odpuszcza kolejnych projektów. W 2023 roku premierę miała jego pięćdziesiąta fabuła – „Niewierni w Paryżu„. Allen miał wtedy 87 lat. Był to również jego pierwszy film nakręcony w całości po francusku, z lokalną obsadą .”Niewierni w Paryżu” pozostaje na razie jego ostatnim zrealizowanym projektem, choć według najnowszych doniesień reżyser przymierza się do realizacji kolejnego filmu – tym razem w Hiszpanii. Póki co nic nie wiadomo na temat obsady.
Ridley Scott po osiemdziesiątce absolutnie nie zwolnił tempa (a z jego własnych wypowiedzi wynika zresztą, że nie zamierza przechodzić na emeryturę). W kinach można oglądać jego postapokaliptyczne science fiction „Gwiazdozbiór psa„, a w ostatnich latach Scott nakręcił m.in. także „Ostatni pojedynek„, „Dom Gucci” oraz „Napoleona„. Wrócił także do serii „Gladiator„. „Gwiazdozbiór Psa” jest więc kolejnym już dużym projektem w jego filmografii. I to nie koniec! W przyszłości zobaczymy jego adaptację „Wyspy skarbów”, a Scott mówił i o tym, że chciałby zrealizować trzecią część „Gladiatora” oraz kolejny film należący do serii „Obcy„, skupiony na Davidzie granym przez Michaela Fassbendera.
Roman Polański wszedł na plan filmu „The Palace” w wieku 88 lat, ale zanim produkcja zadebiutowała na festiwalu w Wenecji, reżyser skończył dziewięćdziesiątkę. W obsadzie znaleźli się m.in. Mickey Rourke, John Cleese, Fanny Ardant i Oliver Masucci. Film zebrał chłodne recenzje (delikatnie mówiąc), ale sama realizacja tego projektu w tym wieku dobrze pokazuje reżyserską długowieczność Polańskiego, którego kariera zaczynała się jeszcze w latach 60. od „Noża w wodzie„. Okaże się, czy 93-letni dziś Polański jeszcze stanie za kamerą.
Andrzej Wajda przez kilka dekad należał do najbardziej aktywnych polskich reżyserów. Także w XXI wieku tworzył regularnie, dając widzom m.in. „Tatarak„, „Katyń” i „Wałęsę. Człowieka z nadziei„. Jego ostatnim filmem były „Powidoki” z 2016 roku, opowiadające o malarzu Władysławie Strzemińskim, którego zagrał Bogusław Linda. Reżyser zmarł jeszcze przed polską kinową premierą filmu (ale już po festiwalowej – na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto, gdzie pokazywany był w sekcji „Mistrzowie”).
Clint Eastwood ustanowił imponujący wynik. W 2024 roku premierę miał „Przysięgły nr 2„, jego czterdziesty film jako reżysera. Eastwood miał wtedy 94 lata. Film z Nicholasem Houltem zadebiutował ponad 50 lat po pełnometrażowym reżyserskim debiucie Eastwooda (którym było „Zagraj dla mnie Misty„). Dobrze przyjęta produkcja zamknęła karierę twórcy – w czerwcu tego roku jego syn zdradził, że Eastwood przeszedł na emeryturę. Jako aktora ostatni raz widzieliśmy go nieco wcześniej, bo w „Cry Macho” z 2021 roku.
Pierwsze miejsce nie może należeć do nikogo innego. Portugalski reżyser Manoel de Oliveira rozpoczął karierę w 1931 roku, kiedy kino nieme nie należało jeszcze do przeszłości, a wspominany w poprzednim punkcie Clint Eastwood miał… roczek. Oliveira pracował przez kolejne dekady i właściwie nigdy nie wyznaczył sobie momentu przejścia na emeryturę. Choć ostatni pełny metraż zrealizował w 2012 roku, nie był to jego ostatni ukończony projekt – w 2014 roku, mając 105 lat, zrealizował bowiem krótkometrażowy film „Starzec z Restelo„. Rok później zmarł w wieku 106 lat. Od pierwszego do ostatniego filmu w jego karierze minęły 83 lata! Czy ktoś z żyjących twórców na tej liście będzie w stanie mu dorównać? Czas pokaże.
