Pasażerowie protestowali, kapitan postawił na swoim. Część bagaży została na lotnisku

Samolot jest za ciężki, część bagaży musi zostać – usłyszeli pasażerowie od kapitana samolotu przed odlotem z greckiej wyspy Skiatos do Neapolu. „To ja jestem kapitanem i to ja decyduję” – powiedział w reakcji na protesty. Decyzję wytłumaczył względami bezpieczeństwem i ostatecznie dostał brawa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *