
Wielkimi krokami zbliża się turniej WTA Finals, co nie oznacza jednak, że w kobiecym tenisie nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie, równolegle trwa kilka mniej prestiżowych turniejów, w tym ten rangi WTA 250 w Hongkongu. To właśnie tam doszło do sensacji w meczu mistrzyni Australian Open, która niedawno sygnalizowała dobrą formę, bo dotarła do półfinału w Tokio. Tym razem w 72 minuty pożegnała się z marzeniami o dobrym wyniku.
